Hmm.
Wydawało mi się, że Słowenia jest ciut tańszym krajem, ale skoro tyle tam
atrakcji
to pewnie staraja się to wykorzystać i zarabiaja na turystach;)
A jak wyglądaja tamtejsze miejscowości i jacy są ludzie tam mieszkajacy?
Na dziko pewnie nie spaliście, sądząc po opisie waszej wycieczki.
A mnie raczej taka forma odpowiada bardziej.
Wiesz moze coś więcej na temat podróżowania stopem po tym kraju.
A jak plaże, zupełna kiszka? Te betony to wszędzie są?
Możesz polecić jakieś miejsce do plażowania- moze być nad jeziorem,
Żeby po parunastu dniach górskiej wędrówki odpocząć kilka dni nad wodą
i potem ruszać w powrotną drogę.
Pozdrawiam
jedaj
- Hide quoted text -- Show quoted text -> Byłem rok temu. Słowenia to
generalnie mały kraj, ale jest dużo do
> zwiedzania.
> Tanio dojechać to chyba będzie kolejami (nie wiem akurat tego, bo ja
> lecialem samolotem lini Malev (węgierskie linie lotnicze) - połączenie
> kraków - budapeszt - lublana.
> Z tego co się orientuje w tamtym roku adria airways miała otwierać
> połączenia do polski (Warszawa) ale nie wiem na czym stanęło - ceny
miały
> być konkurencyjne.
> Na miejsu podrózowanie najtańsze jest koleją ale ta nie wszędzie
dociera
...
> Komunikacja autobusowa jest droższa, aczkolwiek bardzo dobrze
zorganizowana.
> Co zwiedzić ? - wszystko :) Poniżej krótka relacja i trochę cen:
> Myśmy (ja i moja kobieta) zaczeli od Ljubljany, potem kilka dni w
Bledzie.
Z
> Bledu jest już bardzo blisko w Alpy Julijskie (rzut beretem Bohnij z
> jeziorem a z tamtą przez Starą Fuzine można już wyruszyć na szlak w
Julice
> na Triglav). Nocleg w Lublanie - w Hotelu Park (najtańszy chyba wtedy
> dostępny hotel) wynosił 65euro/pokój/noc (z łazienką i śniadaniem -
mają
> zniżki na euro 26). W Bledzie spaliśmy w pensjonacie (60 euro
/pokój/noc)
> ale tutaj akurat można było znaleźć coś tańszego - niedaleko dworca
> kolejowego (po drugiej stronie jeziora) jest kemping z tego co
słyszałem
b.
> dobry). Do zwiedzenia piekny blied oraz okolice (m. in. wąwóz Vintgar))
> Potem najpierw próbowaliśmy dojść do domu Planika szlakiem od strony
Starej
> Fuziny, ale w połowie złapała nas burza, także nocowaliśmy w
schronisku w
> dolinie (nie pamietam niestety w tym momencie nazwy :))) Ale był
prysznic
:)
> i pokoje dwu / cztero / dormitorum osobowe. Potem zdecydowaliśmy na
zmianę
> modelu zwiedzania - zamiast łazić z plecakami, zainstalować się w
dolinie
i
> robić wypady.
> Dlatego przez Krajanską góre (dojazd autobusem) dodjechaliśmy na
przełęcz
> Vrsic (ok. 1600 npm) i tam trzy schroniska. Z Krajanskiej góry w wakacje
na
> vrsic i do Trenty jeżdzą autobusy. Jako że byliśmy we wrześniu i
autobusu
> nie było i dlugo nie moglismy zlapac okazji, a dymac 10km srednio sie
> chcialo, w agencji turystycznej w krajaskiej gorze polecono nam taksiarza
> (chyba jedynego w miescie :))) ktory na vrsic nas wywiózł byl (30euro).
> Schorniska na vrsicu - czyste (jak na schronisko oczywiscie:)) - w jednym
> byla nawet "umywalnica", w drugim juz nie (nie pamietam
niestety nazw nie
> mam mapy w pracy :))) Ceny w schroniskach są ustalane przez Slowenski
> Zwiazek Alpejski (czy cuś takiego) i są wszędzie takie same. Nie
nalezaly
do
> najnizszych, aczkolwiek zauwazylem ciekawą prawidlowosc - jak się
stolowało
> (czyli kupowało jedzenie tamże) w stółówce schroniska, to przy
płaceniu za
> nocleg pojawiały się zniżki :)) (mimo ze znizki w schroniskach mają
tylko
> członkowie związku alpinistycznego chyba). Ponieważ w połowie
wrzesnia
spadł
> śnieg, wiec po porobieniu kilku tras w julicach (Mojstrovka, Prisojnik)
> zjechalismy do trenty wraz z piekarzem który do tejże wioski chleb
rozwoził
> co rano :)
> Nocleg w trencie we wrzesniu (panie w biurze informacji parku pomogały
> wyszukać :)) 30 euro / pokój /noc.
> Potem morze - warto zobaczyć Piran, Isole, Koper - wynajecie apartamentu
w
> isoli (30 euro/apartament/noc). Mozna tez zwiedzic triest bo są autobusy
> bezposrednio z piranu. W Piaranie miejsc noclegowych jest mało (kilka
> hoteli, jeden hostel) - o wiele więcej jest w portorozu (ale to troche
> snobistyczny kurort) i w malenkiej Isoli (małe, klimatyczne miasteczko
> rybackie)
> Wybrzeże jest kamienisto - betonowe. Warto zwiedzic jaskinie Postojną i
> skocjanskie jame (linia autobusowa lublana - piran przejezdza przez
> postojną). Do jaskin skocjanskich jest troche utrudniony dojazd.
> Uff...Co jeszcze dodać - generalnie drozej niż u nas (produkty
żywnościowo).
> Ceny w większości miejsc (knajp, pensjonatów itd) były podawane
zarówno w
> euro i SIT. Warto wiec przed wyjazdem porównać kursy, bo jak
byliśmy to
> bardziej opłacało sie płacić w euro (korzystniejszy przelicznik).
> Aha, w miarę akutalny i całkiem niezły jest przewodnik po Słoweni z
> wydawnictwa Bezdroża (państwa Bzowskich zdaje się).
> Po górach polecam - "Perciami Alp Juliskich" - autora nie
pamiętam.
> Jak coś jeszce to pytaj :)
> Pozdro,
> Leszek
|