Użytkownik "Marchewka" <Marchewki_2WYWA...@buziaczek.pl>
napisał
> No, wlasnie. Dlaczego? ;-)
Bo gupki :-)
> Tak samo jest w Turcji. Jakis niedomyty kelner zawsze musial dotknac
> twarzyczki jednego lub drugiego mojego latorosla. W ogole zadziwiajace
> jest, ze nawet mlodzi faceci sa tak jakos prodzieciowo nastawieni. W
> naszej kulturze jest to raczej malo spotykane wsrod 20-latkow. I moze byc
> nawet uznane za podejrzane.
Tych za niedomytych nie uznam.
I ja osobiście (ani moje dzieciary) nie mają nic przeciwko takiemu
dotykaniu.
Mi chodziło o skale zjawiska.
I fakt - młodzi faceci dotykają tak samo często jak babunie ;-)
> Ale 'nasi' tez bywaja dosc 'oryginalni'. Pewien tatus ukaral syna w ten
> sposob, ze nakazal mu stac boso na mega goracym plazowym piachu.
Widziałaś to? Czy czytałaś gdzieś?
> Oni w ogole dosc glosni sa z natury.
Głośni.
Ale oprócz głosu (który uznałam za normę tam) powinny byc jeszcze jakieś
zasady - nie przepychanie się w kolejce, nie zabieranie zabawek, a jak już
wezma to oddają bez awantury itd.
Tam tego nie zaobserwowałam.
U nas oczywiście też są takie mamusie ... ale znowu ... inna skala
zjawiska.
> Podobnie jak Hiszpanie. Ktorzy, nota bene, zabieraja dzieciaki na nocne
> ekskapady do knajpek. Dzieci nawet calkiem malusienkie.
A tak - tu też.
Wózki z niemowlakami w knajpach o 12.00 w nocy ... luz.
Pozdrawiam
MOLNARka
|